Rozmowa z Harrym pomogła. Wiem już co go trapi. Ze wszystkich sił będę starał się mu pomóc. A mnie kto pomoże?
Wyszedłem z pokoju po rozmowie z Hazzą i zobaczyłam jak w kuchni krząta się Julia.Wyjmowała z szafki jakieś produkty i po kolei wrzucała na rozgrzaną patelnię.
- Czyżbyś chciała trafić w moje serce, gotując ten obiad?- zapytałem ironicznie- Zdobyłaś mnie zapachem.
- O niczym innym nie marzę Liamie. - odpowiedziała uśmiechając się ciepło, po czym wyciągnęła w moją stronę widelec z ugotowanym przez nią daniem.
-Genialne! - powiedziałem rozkoszując się smakiem.- Nie wiedziałem, że umiesz gotować.
- Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz.- powiedziała - Skrywam na prawdę mroczne sekrety. Odwróciłem się w jej stronę twarzą a ona zaśmiała się pod nosem.
- Tosz ty taka? - spojrzałem na nią pod kątem po czym powoli podszedłem i zacząłem ją łaskotać. Jej śmiech, ach... Przypominał tysiące nut najpiękniejszej piosenki. Melodyczny dźwięk, który przez długi czas tkwi w głowie.
- Nie za wesoło ci? - usłyszałem grubszy damski głos za plecami. Odwróciłem się gwałtownie i zobaczyłem Danielle. Patrzyła na mnie z założonymi na biodra rękoma.
- O hej kotku.- zareagowałem szybko i cmoknąłem ją w usta, ale ona wplątała mi ręce we włosy i pocałowała mnie namiętnie. Spojrzałem na Julię. Spuściła wzrok. Oderwałem od siebie Danielle.
- Dan, poznaj Julię.- powiedziałem wycierając usta od szminki ukochanej- Julio, to Danielle.
Dziewczyna niechętnie uścisnęła dłoń Juli, która spojrzała dziwnie w moją stronę. Dan, dlaczego wszystko zepsułaś?
Tymczasem, Abbey Road. Niall i Olivia.
-... To było prześmieszne.- skończyłem opowiadać jedną z historii z imprezy. Olivia zaczęła się śmiać tak słodko. - A po tym Liam wciągnął oranżadę nosem. Przez cały wieczór kichał i miał czerwone oczy. Śmiała się przesłodko.
- Niall jak ja stęskniłam się za twoimi żartami.- powiedziała i położyła mi dłoń na ramieniu. Zarumieniłem się, ale mam nadzieję, że tego nie zauważyła.
- A ja za tobą.- co ty powiedziałeś, Niall ! Ale ona tylko uśmiechnęła się pod nosem spuszczając głowę.- Ile zostajesz? - zapytałem po chwili.
- Aż tak prędko ci się znudziłam? - zapytała.
- Nie ! Chodzi mi o to jak długo będę mógł cieszyć się twoją obecnością- powiedziałem zakłopotany.
-Ahh. Jeszcze 2 tygodnie- powiedziała smutno.
- To strasznie krótko.
- Tak, ale nie mogę wisieć na Harrym. - powiedziała- Poza tym mam szkołę.
- Rozumiem. Ale mam nadzieję, ze uda się nam nadrobić te półtora roku.- powiedziałem z nadzieją.
- Ja również.- odpowiedziała i spojrzała na mnie uśmiechając się przy tym ciepło.- A więc, co oprócz Abbey Road możesz pokazać mi w tym cudownym Londynie?
- Co powiesz na Mc Donalds'a ? -zapytałem. Roześmiała się.
- Jestem za. - odpowiedziała i ruszyliśmy w stronę najbliższego punktu.
Popołudnie z Olivią minęło mi tak szybko i przyjemnie. Ale musieliśmy wracać do domu. A tam już nie było tak przyjemnie. Julia rozmawiała z Lou odwrócona do całujących się Liama i Danielle plecami. Ale Liam cały czas spoglądał na nią.
- Hej Buddy'ies. - powiedziała Julia przepraszając Lou za przerwanie rozmowy.- Na kuchni stoi reszta spaghetti. Z kuchni wyjrzał Harry z patelnią w jednej ręce i widelcem w drugiej. Wyjadał to co Julia dla nas ugotowała.
-Ty wrednoto! - spojrzałem na Hazzę groźnym wzrokiem a ten schował się z powrotem do kuchni.
- Nie ważne, zresztą.- powiedziała Julia i znów wciągnęła się w rozmowę z Lou.
- Co powiecie na film ? - zasugerowała Olivia.
- Jestem za!- krzyknął Liam odrywając się od Dan.
Wszyscy przytaknęli. Ja, Olivia, Julia i Lou usiedliśmy na kanapie. Dan z Li na fotelu a Harry na przeciw nich. Wybraliśmy ,, I że cię nie opuszczę". W połowie filmu Harry i Julia zasnęli. Julia opierała głowę na ramieniu Lou na co Liam spoglądał z rozzłoszczoną miną. Nagle Olivia oparła głowę o moje ramię. Co mam robić? Objąłem ją delikatnie a ona wtuliła się we mnie mocno.
I tak w jej ramionach upłynął mi wieczór. Zasnęła mi na kolanach więc zaniosłem ją do łóżka. Lou zaniósł Julię do pokoju obok. Usiadłem na brzegu dużego, dwuosobowego łoża i pocałowałem ją w czoło. Siedziałem i patrzyłem się na nią. Z korytarza dobiegały kroki Lou i Hazzy, który szli spać. Usłyszałem zamykane drzwi od domu a potem od pokoju obok, w którym Lou położył Julię. Co ty kombinujesz Liam?
Nim się zorientowałem zasnąłem w łóżku Olivi. Patrzenie na nią napawało mnie taką radością i spokojem. Tak, zdecydowanie coś do niej czułem.
Ola :)
o jeju jakie to słodkie! ;O coś mi się wydaję,że Liam za niedługo rzuci Danielle. :>
OdpowiedzUsuńxoxo
wszystko możliwe haha :D xx
OdpowiedzUsuńAga :)